Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem,
Salonowcy - skończcie tę wrzawę.
O czas smutnej zadumy proszę,
gdy Prezydent idzie na Wawel.
Kogo wiedzie w żałobnej gali?
Jakieś cienie, mundury krwawe,
ci w Katyniu z dołów powstali,
z Prezydentem idą na Wawel.
Idą wolno, lecz równym krokiem,
bo im marsza rozbrzmiewa grave.
Niezbadanym Boga wyrokiem
z Prezydentem ciągną na Wawel.
Gdy próg przejdą królewskich pokoi,
krótki apel - czas z misji zdać sprawę,
potem spać - pierwsza noc już wśród swoich
z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel.
Ciiiiiicho! śpią Ale może obudzi
ich los w nas to, co czyste i prawe?
Niech pojedna - i partie i ludzi,
dzień, gdy oni dotarli na Wawel.
Henryk Krzyżanowski, wiersz dedykowany został Andrzejwi Wajdzie oraz wszystkim, którzy sprzeciwiali sie pochowaniu Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego na Wawelu.
grafika źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=311993966148130&set=a.106900009990861&type=3&theater